Pory wysiane około 10 dni temu. Już pięknie zaczynają przebijać się przez ziemię. Dni zaczęły być słoneczne więc wszystko budzi się do życia. W zeszłym roku pory mi nic nie urósły. Duża część nawet się nie przyjęła. Nie wiem dlaczego. Zeszły rok nie był dla mnie udany. Mam nadzieję że w tym roku będzie lepiej i zbiory będą duże. Czas pokarze.
Koniec lutego, niby jeszcze kalendarzowa zima, a jakby już wiosna. W ogrodzie wiele roślin już obudziło się do życia. Niektóre nawet nie poszły spac, były zielone całą zimę. Niektóre dni są już bardzo słoneczne ale silny wiatr niestety ozimnia otoczenie. Dwa lata temu kupiłam 50 sztuk cebulek krokusów, 50 tulipanów, 10 szafirków i 5 śnieżyczek. Cebulki są zwykłymi miksami kolorów. Śniezyczki już przekwitły. U mnie jak narazie rosną pojedynczo drugi rok z rzędu. Zobaczymy czy w przyszłym roku będzie ich więcej. Ale i tak są śliczne. Aktualnie zaczęły kwitnąć krokusy. Pierwsze żółte. Następnie powoli fioletowe, a na końcu białe. Z racji tego, że rosną już drugi rok cebulki się rozmnożyły. Wzeszło już naprawdę dużo tulipanów, szafirków i zeszłorocznych narcyzów. Dodam, że są posadzone od strony północnej i zasypane są zwykła korą sosnową. Nie wykopywałam...
Komentarze
Prześlij komentarz